Ocena:

4.5
(8)

Loading

Czas czytania: 3 minuty
Artykuł sponsorowany

Budleja – krzew motyli, który odmieni każdy ogród

Niewiele krzewów ozdobnych potrafi tak skutecznie przyciągnąć motyle jak budleja Dawida. Ten krzew, nazywany potocznie „krzewem motyli” lub „liliakiem letnim”, pochodzi z prowincji Syczuan w Chinach, skąd trafił do Europy pod koniec XIX wieku. Pierwsze egzemplarze w Polsce pojawiły się w ogrodach botanicznych w okresie międzywojennym, ale prawdziwy boom na budleję nastąpił w ostatnich dwóch dekadach. To roślina łącząca spektakularny wygląd z niskimi wymaganiami.

Spis treści

Dlaczego budleja przyciąga tyle motyli

Kwiaty budlei produkują obfity nektar o wysokiej zawartości cukrów, a ich zapach jest wyczuwalny dla owadów z kilkudziesięciu metrów. Stożkowate kwiatostany, osiągające długość 20-40 cm, to prawdziwy bufet dla motyli – rusałek, paziów, bielinków i admirałów. W ciepłe sierpniowe popołudnia na jednym krzewie, da się naliczyć kilkanaście motyli jednocześnie. To widok, którego nie zapewni żaden inny krzew ogrodowy. Oprócz motyli budleja przyciąga trzmiele, pszczoły i zawisaki, wspierając bioróżnorodność ogrodu w drugiej połowie lata.

Odmiany, które sprawdzają się w polskim klimacie

Na rynku dostępnych jest ponad sto odmian budlei, ale nie wszystkie nadają się do uprawy w naszych warunkach. Wieloletnia praktyka ogrodnicza pozwoliła wyselekcjonować te, które radzą sobie z polskimi zimami najlepiej. ’Royal Red’ to klasyka – kwitnie na ciemnopurpurowo i osiąga wysokość do 3 metrów. ’Black Knight’ wyróżnia się najciemniejszymi, niemal granatowymi kwiatami. Dla osób z mniejszymi ogrodami sprawdzą się odmiany karłowe, takie jak ’Buzz Ivory’ czy 'Nanho Blue’, które dorastają zaledwie do metra. Ciekawe wyniki daje też odmiana 'Tricolor’ z panaszerowanymi liśćmi. Szeroki wybór odmian budlei można znaleźć w sklepie GardenPunkt, gdzie sadzonki dostarczane są w pojemnikach – co umożliwia sadzenie praktycznie przez cały sezon.

Stanowisko i sadzenie krok po kroku

Budleja to roślina zdecydowanie słoneczna. Potrzebuje minimum 6 godzin bezpośredniego nasłonecznienia dziennie, żeby kwitła obficie i rozwijała intensywny zapach. W półcieniu rośnie wprawdzie poprawnie, ale kwiatostany są skąpe i mniej atrakcyjne dla owadów zapylających.

Gleba powinna być przepuszczalna i umiarkowanie żyzna. Budleja absolutnie nie toleruje podtapiania korzeni – w ciężkiej, gliniastej ziemi warto wymieszać rodzimą glebę z żwirem i kompostem w proporcji 2:1:1. Przed posadzeniem dno dołka dobrze jest wyłożyć 10-centymetrową warstwą drenażu. Samo sadzenie jest proste: dołek powinien być dwukrotnie szerszy od bryły korzeniowej, a roślinę umieszczamy na takiej samej głębokości, na jakiej rosła w pojemniku.

Cięcie – klucz do sukcesu z budleją

Wielu początkujących ogrodników popełnia ten sam błąd: nie przycina budlei wcale lub przycina ją zbyt delikatnie. Tymczasem radykalne cięcie wiosenne to absolutna podstawa prawidłowej pielęgnacji tego krzewu. Budleja Dawida kwitnie na pędach tegorocznych, co oznacza, że im silniejsze nowe przyrosty, tym większe i okazalsze kwiatostany.

Termin cięcia przypada na przełom marca i kwietnia, gdy miną najsilniejsze mrozy, ale zanim roślina na dobre ruszy z wegetacją. Wszystkie ubiegłoroczne pędy należy skrócić do wysokości 30-60 cm nad ziemią. Zostawiamy 2-3 pary zdrowych pąków na każdym pędzie. Brzmi to brutalnie, ale efekty mówią same za siebie – przycięta budleja wypuszcza kilkanaście silnych pędów, z których każdy zakończy się okazałym kwiatostanem.

Zimowanie w polskich warunkach

Mrozoodporność budlei to temat, który będzie sporo dyskusji. Oficjalnie roślina wytrzymuje temperatury do około -20°C, co odpowiada strefie mrozoodporności 6b. W praktyce oznacza to, że w zachodniej i centralnej Polsce budleja zimuje bez problemów, ale na wschodzie i w rejonach podgórskich warto ją zabezpieczyć. Sprawdzone metody ochrony zimowej obejmują:

  • kopczykowanie nasady pędów ziemią lub kompostem na wysokość 20-30 cm
  • ściółkowanie strefy korzeniowej grubą warstwą liści lub kory (15-20 cm)
  • osłonięcie młodych egzemplarzy agrowłókniną P50 w pierwszych dwóch zimach
  • sadzenie w miejscach osłoniętych od wiatru północno-wschodniego

Nawet jeśli nadziemna część budlei przemarznie w wyjątkowo surową zimę, krzew z reguły odrasta z korzenia. Wiosenne cięcie eliminuje uszkodzone tkanki i stymuluje nowy wzrost.

Z czym łączyć budleję w ogrodzie

Budleja to krzew dość ekspansywny, więc dobór towarzystwa wymaga przemyślenia. Świetnie sprawdza się w sąsiedztwie traw ozdobnych – miskantów, rozplenicach czy wydmuchrzycach. Z bylin warto dobrać jeżówki, rudbekie i szałwie, kwitnące w podobnym terminie. Takie zestawienie tworzy naturalną rabatę, na którą motyle zlatują się od rana do zmierzchu. Budleja pasuje też do bardziej formalnych założeń – posadzona jako soliter na trawniku wygląda równie dobrze, jak w grupie krzewów liściastych o zróżnicowanych pokrojach i terminach kwitnienia.

Najczęstsze błędy przy uprawie budlei

Oprócz wspomnianego braku cięcia, ogrodniczy nowicjusze często przesadzają z nawożeniem tego krzewu. Budleja na zbyt żyznej glebie rośnie bujnie, ale kwitnie słabo – cała energia idzie w liście kosztem kwiatostanów. Wystarczy jedna dawka nawozu wieloskładnikowego w kwietniu. Kolejny typowy błąd to sadzenie w miejscu zacienionym lub w gęstym towarzystwie drzew, gdzie krzew „wyciąga się” ku światłu i traci zwarty pokrój. Trzeba też pamiętać, że przekwitłe kwiatostany warto usuwać – zabieg ten przedłuża kwitnienie nawet o 3-4 tygodnie i zapobiega nadmiernemu samosiewowi.

Loading

Podobał się artykuł?

Oceń go!

Oceny 4.5 / 5. Vote count: 8

Oceń post jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Scroll to Top